Nazywam się Janusz Wąsik. Na ten piękny świat przyszedłem w roku 1958. Moja żona ma na imię Sława, a nasz syn Bartosz. Bartosz urodził się w 1987 roku. Jesteśmy wszyscy urodzonymi Słupszczanami.
Chociaż lubimy i cenimy nasze miasto w którym sami mieszkamy, korzystamy
jak tylko jest to możliwe z urokliwych okolic Słupska bogatych w lasy. Kochamy to wszystko co przyroda ma tutaj do zaoferowania.
Latem jeździmy chętnie nad morze. Uwielbiamy tę część wybrzeża, która jest położona z dala od przepełnionych plaż Ustki. Naszą ulubioną miejscowością jest Poddąbie (dawniej Neustrand). Bardzo chętnie przemierzamy też, w pobliżu położoną, malowniczą Szwajcarię Kaszubską, czy też Słowiński Park Narodowy.
Wiele czasu spędzamy jednak w naszym ogrodzie działkowym. Trzeba przyznać, że jest to królestwo Sławy, która dzięki tak ogromnej pasji zamieniła ten mały skrawek ziemi na obrzeżach miasta w owocujący, kwitnący raj - idealne miejsce dla mnie, aby po pracy móc odpocząć.
Jesienią przemierzamy olbrzymie połacie lasu szukając grzybów. Nasze koszyki są najczęściej pełne. W domu duża część plonów jest suszona i służy zimą jako przyprawy i potrawy. Są to na przykład suszone prawdziwki, które są głównym składnikiem wigilijnej zupy, którą, na wieczerzę 24.12. przygotowuje Sława, moja najlepsza ze wszyskich żon na Świecie.
i jeszcze parę zdjęć do tego

Data utworzenia: 10/10/2004 @ 10:58
Ostatnie zmiany: 29/06/2005 @ 16:17
Kategoria :
Strona czytana 4970 razy
podgląd wydruku
Wersja do druku