Zmień wygląd strony

Wybierz skin

Skin :
Zamieszkały..
Położenie Historia
Słupsk
Zabytki Połączenia z archiwum Stolp.de Czy wiesz, że..
nad Bałtykiem
Zdjęcia
 Galeria zdjęć
 Region słupski
 Słupsk
Zdjęcia

Album


Preferencje
IP : 54.205.251.237

Użytkownicy 454 Użytkownicy

użytkowników 10 użytkowników:
zyggi107   zujlmtwv   zmubsnev   zhkfaoor   zenon   zderzak   zbyszek   zbigniew   ypwqcgpy   ybewgkcw   
Użytkownicy online : Użytkownicy online :
( nikt )
Gości online : Gości online : 54

Stronę odwiedzono : Stronę odwiedzono : 2196727  
hit Jednocześnie wizyt: 428
dnia 04/02/2007 @ 10:52

e-mail do : admin Do ulubionych Poleć znajomemu wersja mobile
Szukaj




Opowiadanie mojej mamy


Rodzice mieszkali przed II Wojną Światową w okolicach Poznania. Ojciec miał tam drogerię. Niestety interes podupadł i rodzice postanowili przeprowadzić się do Gdyni. Gdynia dzięki budowie portu otwierała duże możliwości w znalezieniu pracy i utrzymania rodziny. I rzeczywiście, mama znalazła szybko zatrudnienie w porcie, a ojciec w jakieś drogerii. Mieszkaliśmy wtedy w pięknym domu. Ojciec sprowadził wkrótce swoich rodziców do Gdyni. Na Pomorzu mieszkał już jego brat. Ożenił się on z Niemką i oboje zamieszkali naprzeciw naszego domu. Byli to moja ciocia i wujek. Wujek miał na imię Wit, a ciocia Helena. Wkrótce urodziła im się dwójka dzieci o imionach Karol i Danuta.


Zdrada


1 września 1939 Niemcy napadły na Polskę. Jeden z niemieckich oddziałów bardzo szybko dotarł do portu w Gdyni. Na czele tego pochodu szedł nijaki Wiśniewski, ten który jeszcze przed wojną uchodził za prawdziwego Polaka, tym razem ubrany był w niemiecki mundur. Pracownikom portu na jego widok zamarła z przerażenia krew w żyłach. Zdrajca Wiśniewski wydał Niemcom wielu Polaków, pracowników portu. Zdradził też wszystkie tajemnice portu. Mój wujek podpisał w tym czasie Volkslistę. Rodzina wyrzekła się go. On sam z ciocią zaczęli nas unikać, nie poznawać na ulicy.


Na wojnie


Pewnego dnia ojciec nie wrócił z pracy. Jako przymusowy robotnik został wywieziony do Niemiec. Rozpacz! Teraz zostaliśmy, mama, dziadkowie i ja sami w mieszkaniu. Z początku od ojca otrzymywaliśmy z Niemiec listy. Jednak wkrótce kontakt się urwał i wszelki ślad po ojcu zaginął. Mama pracowała nadal w porcie. Dzięki temu, że znała bardzo dobrze język niemiecki znalazła szybko uznanie wśród niemieckich pracodawców.
Zaczęły do nas docierać pocieszające informacje z frontu. Stawało się powoli jasne, że panowanie Niemców nad Polakmi zbliżało się do końca.
Jakież było zaskoczenie mamy, kiedy pewnego razu w progu naszego mieszkania stanął mój wujek. Płakał. Stał przed nami ten, który nie tak dawno nie poznawał nas na ulicy i...płakał. Po chwili zwrócił się do mojej mamy: "Droga Stasiu, zostałem powołany do wojska. Muszę jako niemiecki żołnierz iść na front wschodni. Z pewnością już nigdy nie wrócę do domu. Proszę Cię abyś się zaopiekowała moją rodziną, kiedy wkroczą tu Rosjanie.. " Nie wiem, drogi Wit, co przyniesie przyszłośc, ale obiecuję ci, że uczynię wszystko co możliwe, aby chronić twoją rodzinę", odpowiedziała mama.


Oswobodzenie


I rzeczywiście, jak tylko weszli Rosjanie, mama tak jak obiecała, zatroszczyła się o rodzinę wujka. Przeprowadzili się oni nawet do naszego mieszkania. Ciocia "Hela" (Helena) nie znała j.polskiego i w obawie przed represjami zniszczyła swoje dokumenty. W naszym mieszkaniu byliśmy wszyscy razem, a więc, ciocia Hela z dwójką dzieci, moja mama, dziadkowie i ja.
Pewnego dnia pukanie do drzwi. Był to rosyjski patrol. Chcieli obejrzeć dokumenty. Skierowali się w końcu do cioci Heli. Milczała. "Niemowa ?"-zapytał dowódca patrolu. "Ach tak, jesteś Niemką! Pójdziesz z nami, a ty - tu skierował się do mamy - razem z nią. Chronisz Niemkę. Zostaniesz za to ukarana".
Następnego dnia poszedł dziadek na posterunek milicji z prośbą o uwolnienie obu kobiet. Uwolniona jednak została tylko moja mama. Ciocia wróciła dopiero późno wieczorem. Pomogała w zbieraniu leżących na ulicach miasta zwłok.
Ten scenariusz zaczął się powtarzać coraz częściej. Milicja w domu, aresztowanie obu kobiet, uwolnienie mamy i późny powrót cioci. Któregoś dnia zwróciła się mama do cioci sugerując jej, aby z dziećmi wyjechała do Niemiec. "Nie jestem już w stanie chronić ciebie i twoje dzieci. Nie mogę tak dalej prowadzić domu. Jesteśmy obie w ciągłym niebezpieczeństwie. Poza tym nie wiemy przecież nic o losie naszych mężów." I tak ciocia Hela któregoś dnia wraz z dziećmi wyjechała do Niemiec


Powroty


Ten obraz mam jeszcze dokładnie przed oczyma. Bawiłam się wtedy na podwórku, gdy w wejściu zobaczyłam wujka Wita. Był odziany w łachmany i strasznie opuchnięty. " A gdzie jest mój tata?" - niestety nikt nie potrafił mi na to pytanie odpowiedzieć.
Wujek stosunkowo szybko przeprowadził się do Słupska. Został tam ściągnięty przez p. Śmiechowskiego, który nalezał do rodziny wujka. P. Śmiechowski został dyrektorem gazowni w Słupsku. Pozostaliśmy więc znowu sami w mieszkaniu. Był to dla nas straszliwe ciężki czas dlatego z radością przyjęliśmy propozycję p.Śmiechowskiego, przeprowadzenia się do Słupska. Mieszkaliśmy w Słupsku jakiś czas jak w zimowy wieczór w Wigilię 24.12.1945 roku ktoś zapukał do drzwi mieszkania. W progu stał mężczyzna, w alianckim mundurze. To był...Tak, to był mój kochany tata. Mikołaj dał mi w tą wigilijną noc najpiękniejszy prezent. Tato był zdrowy i uśmiechał się do mnie.
Mój Boże, kiedy się tak zastanowi: dwaj bracia walczyli przeciwko sobie.
Wkrótce ciocia Hela wróciła z dziećmi z Niemiec do Słupska i wszyscy znowu byliśmy razem i mogło by się wydawać, że jest tak jak było dawniej przed straszną wojną. Jednak dla mnie nie było już tak samo. Rany, które wojna pozostawiła w nas, dopiero stopniowo z upływem lat zaczęły się zabliźniać.



Ps. Tę prawdziwą historię spisał, a następnie przetłumaczył na j.niemiecki syn bohaterki opowiadania. Moja mama żyje i mieszka w Słupsku, Karol, syn wujka, mieszka w Niemczech. Niestety wiele osób, postaci tego opwiadania już nie żyje. Opuścili nas. Chcę im w tym miejscu zapalić symboliczna świeczkę. Byli to wspaniali, nadzwyczajni ludzie.
Słupsk luty 2003
Webmaster: Janusz Wąsik


Data utworzenia: 18/10/2004 @ 14:11
Ostatnie zmiany: 09/07/2005 @ 12:02
Kategoria :
Strona czytana 29531 razy


podgląd wydruku podgląd wydruku     Wersja do druku Wersja do druku

react.gifKomentarze


Komentarz #3 

autor : GerdStange 01/09/2005 @ 10:42

Hallo Herr Janusz Wasik,

ihre Geschichte "Meine Mutter erzählt" hat mich tief berührt. Ich werde heute am 1.09.2005 zu einer Gedenkveranstaltung/Weiße Rose/Literarischer Garten u.a. die Geschichte Ihrer Mutter verlesen.

Mit lieben Grüßen Gerd Stange www.gerdstange.de


Komentarz #2 

autor : Wojtek 26/07/2005 @ 23:17

Incjatywa podjęta przez Pana służy dobrej sprawie i bardzo jestem rad z tego, że przeczytałem tę historię. Jest jedną z wielu. ale trzeba o nich pisać i dyskutować na stronach Internetu. Otrzymaliśmy wielki dar od wspóczesnej techniki i należy go godnie wykorzystać do przedstawiania problemów, które nurtują jeszcze wielu Polaków i Niemców. Myślę, że krocząc tą drogą można dużo więcej osiągnąć niż osiągnięto do tej pory. Pozdrawiam Wojtek !


Komentarz #1 

autor : Horst 13/11/2004 @ 19:18

Lieber Janusz!
Wie ich die URL deiner Homepage fand, weiss ich nicht mehr. Aber eines weiss ich: Es ist die beste HP, die ich aus dem
schönen Polen kenne! Und das ist kein Scherz.
Deine Erzählungen-privat- haben mich sehr beeindruckt, ich weiss, worüber ich rede, nämlich über die gleiche Stadt Slupsk/Stolp, in der ich vor 70 Jahren geboren wurde.
Deine Heimat war einmal meine Heimat. Das klingt seltsam, nicht? Aber ich freue mich, dass die polnischen Schwestern und Brüder diese Stadt wieder zum Leben erweckten! (Ich habe seit 1946 nie wieder die Gelegenheit gehabt, dorthin zu fahren.)
Schön, dass es Menschen wie dich gibt, und dass wir alle in einem Europa des Friedens leben wollen. Dafür sei Gott gedankt...
Ich grüsse dich zum Sonntag
mit Hochachtung-
Horst~~~

lux-lyrikon.de


Noclegi z rezerwacją

Noclegi w Słupsku i regionie słupskim


Słupsk
Hotel ATENA
Ustka
HOTEL VILLA RED
Dodaj obiekt
 Rowy
Dodaj obiekt
 Poddąbie
Dodaj obiekt




mojemiasto.gif

Język
Słownik

Wpisz wyrażenie polskie lub niemieckie:
Serwis radiowy
Sonda
Jak oceniasz www.my.slupsk.pl ?
 
Bardzo dobra
Dobra
Zadowalająca
Dostateczna
Niedostateczna
Mierna
Wyniki

[Impressum].
UWAGA! Zabrania się kopiowania artykułów, zdjęć ze strony MY.Słupsk. Kopiowanie materiałów, zdjęć publikowanych na MY.Słupsk bez zgody autora strony jest kradzieżą praw autorskich.




Noclegi nad morzem

  Site powered by GuppY v4.5.12 Š 2004-2005 - CeCILL Free License

Strona załadowana w 0.19 sekundę